Ruszył próbny rejs nawozów z Kędzierzyna-Koźla do Polic

Z Zakładów Azotowych Kędzierzyn S.A. ruszył pierwszy próbny transport barkowy nawozów. Barka przewożąca 250 ton nawozu azotowego Salmag pokona trasę 670 km. Przystankiem końcowym są polickie zakłady Grupy Azoty, z których produkt będzie dystrybuowany do odbiorców z regionu zachodniopomorskiego.

Decyzja o powrocie do transportu wodnego wpisuje się w rządową politykę wspierającą użeglownienie Odry. Działania Grupy Azoty, w skład której wchodzą dwa zakłady produkcyjne z dostępem do portu, mogą w znacznym stopniu przyczynić się do ożywienia gospodarczego w zakresie transportu śródlądowego.

barkafot. Grupa Azoty ZAK
barkafot. Grupa Azoty ZAK
Grzegorz Witkowski (od lewej), przedstawiciel Grupy Azoty ZAK (po środku), wojewoda opolski Adrian Czubak (po lewej)fot. Opolski Urząd Wojewódzki

– Przez ostatnie lata rola żeglugi śródlądowej w polskim transporcie była niesłusznie marginalizowana. Widzimy w tym zakresie olbrzymie pole do rozwoju. Inicjatywa podjęta przez Grupę Azoty to jedno z pierwszych realnych działań, dzięki którym wspólnie przywrócimy barki na szlaki wodne – mówi Grzegorz Witkowski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Gospodarki Morskiej
i Żeglugi Śródlądowej.

Powrót do transportu wodnego, którego przewagą jest: opłacalność, bezpieczeństwo i wpływ na środowisko, byłby efektywny ekonomicznie dla Grupy Azoty, która obecnie jest posiadaczem ponad 60% polskiego rynku nawozów. Jako lider branży, firma nieustannie rozwija procesy logistyczne, które pozwalają na pozyskiwanie kolejnych grup odbiorców.

– Jesteśmy otwarci na wszelkie projekty oparte na synergii w Grupie Azoty. Transport z zakładów w Kędzierzynie-Koźlu do zakładów w Policach to modelowy przykład współpracy, z której moglibyśmy czerpać obopólne korzyści. Rejs, którego się podjęliśmy, ma charakter pilotażowy i pozwoli ocenić możliwości wykorzystania transportu rzecznego w naszej działalności – komentuje Paweł Mortas, Prezes Zarządu Grupy Azoty ZAK S.A.

Argumentem przeważającym za tą formą dystrybucji produktów jest wymierny efekt proekologiczny.

– 250 ton nawozów, załadowanych na jedną barkę, to równowartość dziesięciu samochodów ciężarowych. Decydując się na drogę wodną, zmniejszamy ruch na drogach, ograniczamy emisję spalin i mamy gwarancję wyższego stopnia bezpieczeństwa transportu. – dodaje prezes Paweł Mortas.

Dalsze plany Grupy Azoty w zakresie transportu wodnego zostaną sprecyzowane po zakończeniu próbnego rejsu. W przypadku jego pozytywnego przebiegu, naturalna przewaga biznesowa, jaką stanowi dostęp do infrastruktury wodnej, w przyszłości może zaowocować znaczącymi oszczędnościami dla spółek.

źródło: Grupa Azoty ZAK S.A